Opublikowano Dodaj komentarz

Wśród wielkich tego świata

Ostatnio wpadłem na dość ciekawy pomysł. Narodził się on w momencie, kiedy przyszło wreszcie co do czego i musieliśmy zabrać się za generalny remont pokoju naszej dorastającej córki. Spodziewaliśmy się, że zażyczy sobie wystroju w swoim stylu, czyli czegoś raczej ciemnego i pozbawionego szczególnej różnorodności, ale zaskoczyła nas wszystkich. Twardo domagała sie bowiem, by na ścianach znajdowało się jak najwięcej odniesień do jej ulubionego zespołu muzycznego, na punkcie którego zbzikowała w ciągu ostatniego pół roku. Może to tylko faza, ale nastolatce nie wytłumaczysz, więc zabrałem się za poszukiwania rozwiązań, które mogłyby to urzeczywistnić. Ku mojemu zdziwieniu, wręcz idealnym rozwiązaniem okazały się fototapety.



Bez najmniejszych problemów znalazłem firmę, która zaoferowała mi przeniesienie dowolnego zdjęcia na fototapetę, a nawet sama w swoim archiwum posiadała materiały związane z zespołem, które były wręcz idealnie przystosowane do wrzucenia ich do pokoju córki. Na tym zresztą się też skończyło. Obecnie posiada ona wielgachne zdjęcie koncertowe zespołu zrobione niewiadomo gdzie, ale za to niesamowicie efektowne. Resztę dekoracji dostosowywaliśmy właśnie do niego. Na drugiej ścianie znajduje się jeszcze bardziej imponujące zdjęcie głównego wokalisty. I to właśnie ono było dla mnie inspiracją.


Wrażenie, które zrobił na mnie mający ponad sześć metrów kwadratowych portret piosenkarza, zaowocowało przerobieniem domu w sposób dość istotny. Miałem tu na uwadze z jednej strony samą kwestię estetyczną, a z drugiej strony to, co znajdowało się na tapecie, czyli osobę. Ludzie nas inspirują, pokazują drogę, czy też po prostu motywują do pracy bądź wysiłku. Dzięki temu mam obecnie w dużym pokoju, moim salonie, jeszcze większy portret Marylin Monroe, która jest dla mnie synonimem kina.

W małej siłowni w domu umieściłem Arnolda Schwarzeneggera z jego najlepszych lat. Jest on idealnym drogowskazem dla mojej pracy nad sobą, która oczywiście nie daje efektów w tydzień. W sypialni mam za to stare, specjalnie podretuszowane zdjęcie moich pradziadków i dziadków. Dawniej znajdowało się ono w dużej ramie, ale po powiększeniu go i drobnej korekcie grafika udało się osiągnąć efekt nieporównywalnie lepszy, który w dodatku znakomicie wkomponował się w całość bardzo eleganckiego wystroju tego klasycznego pomieszczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.