Opublikowano Dodaj komentarz

Małe i duże

W ostatnim czasie bardzo głośno jest o fototapetach. Powstałą cała masa punktów usługowych, gdzie można sobie zrobić na ścianie rafę koralową, Alpy, piękną puszczę albo sawannę zapakowaną zwierzętami. Pomysłów naprawdę jest cała masa. Zapominamy przy tym jednak, że nie samymi fototapetami żyje człowiek, a tym bardziej punkt fototapety przygotowujący. Oprócz nich jest jeszcze cała masa naklejek, plakatów i płócien, które można wykorzystać do naszych celów.


Tym razem nie będziemy się skupiać konkretnie na tym, co na ścianie może się znaleźć, ale odniesiemy się do formy, w której może to tam zawisnąć bądź zostać przyklejone. Fototapeta to oczywiście podstawa, ale wcale nie musimy skupiać się tylko na niej. Może jej tak naprawdę w ogóle nie być, albo może być tylko i wyłącznie podłożem dla kolejnych rzeczy, a tu już jest w czym wybierać.


Najprostsze są zdecydowanie naklejki, ale one też wcale banalne być nie muszą. Dostępne są one w różnych wzorach, które czasami mają jakiś większy sens, a czasami są tylko wzorkami. Najciekawsze są różnego rodzaju naklejki konturowe przedstawiające sylwetki zwierząt lub różnych rzeczy związanych z sawanną, kulturą pierwotną najróżniejszych plemion, w tym ich religią. Do tego dołożyć można jeszcze prawdziwe maski afrykańskie lub podobne ozdoby i efekt murowany.


Z artystycznego punktu widzenia najmniejsze wrażenie robią plakaty, ale ich umiejętne wykorzystanie potrafi w zupełności nadrobić pewne braki w jakości typowo estetycznej. Warto tutaj zwrócić też uwagę na fakt, że plakat może być powieszony tak po prostu na ścianie, przyklejony do niej czy nawet przybity, ale można zastosować też antyramy oraz podobne rozwiązania. Dodaje to siły przekazu i wyrazistości.
Zwykle nasze oko znacznie bardziej cieszyć mogą zadrukowywane płótna. Ich sekretem jest materiał wykorzystywany do ich tworzenia – prawdziwe płótno rozciągane najczęściej na drewnianym stelażu. Sama metoda rozciągania to bardzo istotna kwestia, ponieważ powoduje, że nasz obraz czy zdjęcie nie kończy siew sposób ostry, ale łagodnie przechodzi w ramę, która jest częścią samego płótna. Wygląda to znakomicie. Co więcej, płótna można ze sobą łączyć w kompozycje składające się z kilku mniejszych elementów. Na każdym z nich umieszcza się obrazy komplementarne, albo po prostu rozbija się jeden obraz na kilka części. To akurat warto skonsultować fachowcem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.